Kształtując we właściwy sposób siebie i własne środowisko, możemy przeżywać wszystko w sposób umożliwiający nam stały rozwój.
SUKCES! Jego magia wynika z przypisywania mu wielu znaczeń i mnogości wyzwalanych w nas uczuć. Pragniemy go; wiele poświęcamy, by go osiągnąć; cieszymy się, kiedy przychodzi i przykro nam, gdy go nie ma. Bywa, że zazdrościmy go innym lub udajemy, że nie zależy nam na pewnych osiągnięciach.
Nierzadko również boimy się sukcesu! Tak, tak… boimy. Oczywiście lęk ten jest nieświadomy, zaszyty głęboko w sposobie myślenia, odczuwania i postrzegania świata; ukryty w podświadomości.
Czyż nie zdarza się czasem, że pewne nieuświadamiane zachowania sabotują nasze dążenia do upragnionego celu? Ileż to razy wkładamy sporo wysiłku w realizację jakiegoś planu po to tylko, aby w decydującym momencie… zrezygnować.
Zapomnimy gdzieś zadzwonić, pójść. Gotowi jesteśmy nawet się rozchorować, byle nie stanąć twarzą w twarz z szansą na sukces. Rzadko robimy to z pełną świadomością, raczej właśnie „zapominamy”; „naprawdę nie mamy czasu” albo… siły.
Ileż to razy słyszałam, szczególnie od kobiet, że jakaś sprawa się przeciąga, że czegoś nie zrobiły, bo „naprawdę nie miały siły.” Wierzę. Wiem jednak, że jest jeszcze inna prawda, nawet nieznana bohaterkom tych opowieści – lęk.
Dlaczego boimy się sukcesu? Przyczyny są różne, a bywa, że u jednej osoby jest ich nawet kilka.
Otóż przyzwyczailiśmy się do pewnego sposobu życia i nawet gdy nie jest ono takie, jakiego pragniemy, jest znane, podczas gdy „kto wie, co przynieść może zmiana?”. Jej nie znamy i nikt nie może nam zagwarantować, że na pewno będzie lepiej. Nawet w teatrze nie ma pewności, że premiera będzie sukcesem… Mimo że było tyle prób, w tym – generalna. A życie? Je się przeżywa bez prób. Ryzyko jest jego stałym elementem. Trzeba je zatem oswoić.
Boimy się odpowiedzialności połączonej z nowym zawodem, stanowiskiem czy rolą społeczną, czyli mamy za mało wiary w siebie. Nie wierzymy, że podołamy, że nam się uda, a także nie bardzo chcemy angażować się w większą odpowiedzialność. Polubiliśmy już naszą wygodną pozycję.
Częściej, niżby się mogło wydawać, uważamy także, że nie zasługujemy na sukces. Powodowane jest to niskim poczuciem własnej wartości oraz wyniesionymi z domu przekonaniami. Jeśli nasi rodzice nie uważali siebie za ludzi sukcesu, bywa, że my sami nie dajemy sobie pozwolenia na odnoszenie sukcesów.
A prawdopodobieństwo, że rodzice nie myśleli o sobie jak o ludziach sukcesu, jest wielkie.
W Polsce jeszcze dziś rzadko tak o sobie myślimy. Sukces traktowany jest u nas wciąż jako coś wyjątkowego. Przywykliśmy uważać, że jest on dla wybranych, zaś przeciętni ludzie wiodą „normalne” życie, czyli szare i nieciekawe. Nie zdążyliśmy się przyzwyczaić, że sukces jest możliwy, jest dostępny. Nie umiemy go zauważać.
Ale to się zmienia i Ty sam możesz być nośnikiem tej zmiany.
Wszak każdy może osiągać sukcesy! To sukces jest normą. Mamy w sobie wszystko, czego potrzebujemy, aby realizować wszelkie pragnienia. Rzecz w tym, aby to w sobie odkryć i nauczyć się z tego korzystać.
Jak to zrobić?
Psychologią sukcesu i osiągnięć zajmuje się wielu ludzi. Napisano na ten temat dużo książek, przygotowano wiele kursów, seminariów i warsztatów. Coraz więcej ludzi ma świadomość, że odnoszenia sukcesów można się nauczyć. Ci, którzy uczestniczyli w takich seminariach, często zakładają potem KLUBY LUDZI SUKCESU. W klubach tych pod dyskretnym kierownictwem osób o krok bardziej wtajemniczonych, a także na własną rękę (w zgodzie z instrukcją!) ćwiczą to, czego się nauczyli.
Nam, Polakom, jest to szczególnie potrzebne, gdyż w czasach PRL-u przywykliśmy sądzić, że przejmowanie odpowiedzialności za własne życie na nic się nie zda, a marzenia i plany nie mają sensu, ponieważ ograniczenia narzucane przez warunki życia i tak nie pozwolą na ich realizację.
Sama działałam w taki sposób, zanim w Kanadzie nie poznałam koncepcji, którą tutaj się z Tobą dzielę.
Ustrój od dwudziestu lat jest inny, ale te wzory wciąż w wielu ludziach pokutują. Przenoszą je dalej rodzice, nauczyciele a i pełno ich ciągle w podświadomości zbiorowej Polaków.
Przyzwyczailiśmy się do życia w świadomości braku, wmawiano nam, że gdy jedni mają więcej, innym musi brakować. System ekonomiczny potwierdzał zresztą tę swoistą filozofię. Żyliśmy w ciągłej trosce o zaspokajanie naszych podstawowych potrzeb, martwiąc się o to, czy dla nas starczy… Wszystko, co mogliśmy robić, to dostosowywać się do okoliczności.
Opanowaliśmy tę sztukę znakomicie. Polak potrafi dostosować się do każdych warunków. To wielka zaleta i bardzo przydatna cecha.
W życiu nie chodzi jednak o dostosowywanie się, ale o kształtowanie go zgodnie z własnymi zdolnościami i pragnieniami!
Chociaż inna otacza nas dziś rzeczywistość, wciąż przeważnie dostosowujemy się do niej, i to w sposób, do jakiego przywykliśmy. Lata życia w określonych warunkach powodują, że podświadomie działamy w nowych sytuacjach zgodnie ze starą wiedzą o życiu. Chcemy wciąż korzystać ze starych map, podczas gdy wiadomo, że zmieniono nazwy tylu ulic… Nic dziwnego, że nie zawsze udaje nam się dotrzeć do celu.
Dziś zresztą także niektórzy politycy próbują utrzymać nas w tym stanie. Wmawiają nam niemoc i słabość. Osłabiają szerzonym uparcie negatywizmem, nazywając go realizmem… Nastawiają niechętnie do ludzi bogatych, spełnionych, do… ludzi sukcesu. Nie zachęcają do przejmowania pełnej odpowiedzialności za własne życie.
Wciąż część z nas żyje w PRL-u, a patrząc na życie tych, którzy uwierzyli w nowe możliwości, swoją codzienność oceniamy nawet gorzej niż tę z poprzedniego systemu. Dziś, niestety, mamy się do kogo porównać. Ale też „na szczęście”! Są bowiem dobre wzory, są przykłady, są możliwości i są sposoby dotarcia do nich. Trzeba się odważyć na ruch we właściwą stronę.
Zaczynamy od zmiany świadomości: trzeba sprawić sobie nowe mapy… i kupić kompas.
- Zainteresujmy się naszym życiem.
- Poznajmy prawa, zgodnie z którymi funkcjonuje i działa człowiek.
- Nauczmy się programować swoją podświadomość.
- Poznajmy zasady skutecznych zachowań w każdym środowisku.
- Poznajmy siebie samych.
- A nade wszystko: zacznijmy znowu marzyć.
- Zacznijmy snuć plany dostosowane do naszych wewnętrznych, nie zewnętrznych, warunków.
- Nauczmy się pokonywać lęki związane z wcielaniem planów w życie.
W ostatnich latach zainteresowanie psychologią i jej wykorzystaniem zwiększyło się w Polsce znacznie, świadczy o tym choćby niezwykła popularność literatury nastawionej na popularyzowanie tej wiedzy.
Jednak bardzo często książki te czytane są jak literatura fantastyczna… Ot, takie ciekawe rzeczy. Dobrze, jeśli budzą przynajmniej pozytywne uczucia, to zawsze jakiś zysk. Dobrze też, kiedy budzą negatywne… Zdarzyło mi się usłyszeć od bliskiej mi osoby, że moja „Droga do siebie” ją „denerwuje”, ponieważ „co chwila jest zła na siebie, że nie robi tego, czego naprawdę pragnie.” To też zysk… jeśli właściwie się do informacji, jaką niesie nam emocja, podejdzie.
Książki z dziedziny samorozwoju i psychologii sukcesu należy traktować jak podręczniki i w taki sam sposób z nich korzystać. Mało tego, powinny one stanowić preludium do spotkań z ludźmi, którzy je piszą – z nauczycielami sukcesu i pełnego życia, najlepiej na szkoleniach. Powinny być początkiem stałej nauki skutecznego działania.
Wszak, korzystając z wiedzy innych, uczymy się obcych języków, nowych zawodów, jazdy na nartach czy prowadzenia samochodu. Dlaczego nie mielibyśmy się nauczyć skutecznego działania i osiągania sukcesów?

W tej dziedzinie także są specjaliści, którzy potrafią pomóc. Tym bardziej, że nauka ta jest znacznie przyjemniejsza niż inne żmudne przyswajanie wiedzy. Towarzyszą jej pozytywne emocje i podwyższony poziom energii. Tymczasem masz mnie. Korzystaj.
ZADANIA
- Zapisz najważniejszą dla Ciebie myśl z przeczytanego tekstu.
- Co robisz w zakresie tego, na co wskazuje odpowiedź na pierwsze pytanie?
- Co myślą lub myśleli o sukcesie Twoi rodzice? Jakie podejście do tego zjawiska panuje w najbliższym Ci środowisku?
- Jeśli do końca nie rozumiesz jakiegoś słowa, sprawdź jego znaczenie. I działaj tak przez całą książkę.
Niniejszy artykuł jest fragmentem ebooka “Akademia Sukcesu”, którego autorką jest Iwona Majewska-Opiełka. Dowiedz się więcej o tej książce i ściągnij darmowy fragment
Popularity: 3% [?]
Podobne wpisy






























Tagi:akademia sukcesu, dążenie do celu, Dlaczego boimy się sukcesu, dotrzeć do celu, odpowiedzialność za własne życie, realizować wszelkie pragnienia, strach przed sukcesem, Sukces, świadomość braku, szansa na sukces